Ja na to patrzę jak na pewne zjawisko społeczne, bo aspekt religijny jest wbrew pozorom wtórny w stosunku do tego wydarzenia. Od dawna mnie martwi, że to, czego doświadczamy w przestrzeni publicznej, jest oparte na skrajnym antagonizmie. Politycy od dawna upatrują w tym skuteczną metodę prowadzenia polityki i stają się w tym coraz bardziej bezczelni…
Głos Nauczycielski rozmawia z o. Pawłem Gużyńskim, dominikaninem. Polecamy!





Komentowanie jest włączone