Obowiązki nauczycieli zostały niebezpiecznie poszerzone w związku z różnymi oczekiwaniami prezentowanymi przez decydentów publicznie, co z kolei coraz mocniej przekłada się na oczekiwania społeczne. Wymaga się od nas multifunkcjonalności w każdym zakresie, podczas gdy w każdym innym zawodzie istnieje jasno określony zakres obowiązków i obszar odpowiedzialności. Co gorsza, ten obszar ciągle się poszerza, ale nikt nie daje nam dodatkowych narzędzi ani środków – mówi Głosowi Radosław Potrac, Nauczyciel Roku 2023.
Z Radosławem Potracem, Nauczycielem Roku 2023, pedagogiem specjalnym – terapeutą, nauczycielem historii i edukacji zdrowotnej, rozmawia Katarzyna Piotrowiak
Za nami ogłoszenie Listy 100, osób, które w 2025 r. w wyróżniający sposób przyczyniły się do podnoszenia umiejętności cyfrowych obywateli w Polsce*. Najsilniejszą reprezentację na tej liście stanowią nauczyciele i wykładowcy, a wśród nich jest również Pan. Jakie to ma znaczenie, że właśnie nauczyciele dominują wśród liderów edukacji cyfrowej?
– Edukacja stanowi centrum wykuwania talentów, bo gdzie, jak nie w edukacji testuje się nowe rozwiązania, poszukuje się nowych sposobów radzenia sobie z wyzwaniami, jakie rodzą nowe technologie. Młode pokolenie jest dla big techów najważniejsze, ale bez nauczycieli to by się nie udało. Big tech dostarcza narzędzia – tablety, platformy AI, chmury obliczeniowe – ale to nauczyciel decyduje, czy te narzędzia służą rozwojowi, czy są tylko cyfrowym rozpraszaczem. Bez odpowiedniego wdrożenia przez pedagoga, najdroższy software staje się jedynie drogą zabawką. Kiedy w styczniu w gronie Nauczycieli Roku uczestniczyłem w międzynarodowych targach technologii edukacyjnych BETT London, utwierdziłem się w tym przekonaniu.
Nauczyciele bardzo często są pierwszymi przewodnikami dla młodych w internecie, w cyfrowym świecie, w którym jest wiele niebezpieczeństw i zagrożeń. Dzieci wcześnie wchodzą do tego świata za zgodą i wiedzą rodziców, ale to nauczyciele często uczą pierwsi, jak się w nim poruszać. Może dlatego obszar edukacji jest tak silnie reprezentowany na Liście 100.
Przeglądając nazwiska osób z najnowszej Listy 100, widzę, że ponad połowa z nich to przedstawiciele edukacji. Nauczyciele i nauczycielki, edukatorzy i edukatorki, którzy są bardzo zaangażowani w rozwój umiejętności cyfrowych. Nauczyciele stanowią ważne ogniwo, ponieważ już wiadomo, że w technologicznym pędzie nie można się opierać tylko na umiejętnościach cyfrowych, że równie ważne są umiejętności społeczne, a jak wiemy, z tym u młodych bywa coraz trudniej.
Nauczyciele łączą jedno z drugim?
– Szkoła jest tym miejscem, w którym młodzi ludzie mogą poznawać nowoczesne technologie w sposób zrównoważony, z poszanowaniem zasad bezpieczeństwa. Nieprawdą jest, że nauczyciele nie wiedzą, co w trawie piszczy, myślę, że każdy z nas czasami czuje, że musi sięgać po coraz to nowsze rozwiązania, ze względu na potrzeby i zainteresowania młodego pokolenia. Podążamy za naszymi uczniami. Big techy o tym wiedzą, i to było widać na targach BETT London, gdzie pojawiło się wiele nowych rozwiązań do starych matryc. Nowe aplikacje, pomysły na wykorzystanie AI w edukacji. Dla big techów to nauczyciele stają się grupą bardzo silnie reagującą na to, co się dzieje na rynku nowoczesnych technologii.
(…)





Komentowanie jest włączone