Platformy społecznościowe są tak zaprojektowane, żeby nas przykuć tak na 100 proc. Widać, że big techy, czyli giganci technologiczni, do których należą największe platformy cyfrowe, bardzo pracują nad tym, żeby jak najdłużej utrzymać naszą uwagę. Ciągle dostajemy nowe i nowe treści, przez co wpadamy wszyscy w królicze nory. Nie ma się więc co dziwić, że z trzech minut scrollowania robią się godziny – mówi Głosowi Justyna Kaczmarczyk, dziennikarka, współautorka książki „Dojrzewanie w sieci. Młode pokolenie na cyfrowym froncie”.
Książka ukazała niedawno nakładem wydawnictwa Mando, pod patronatem medialnym Głosu Nauczycielskiego.





Komentowanie jest włączone