W powieści Orwella Napoleon był dyktatorem, który zdradził ideały zwierzęcej rewolucji. W filmie Andy’ego Serkisa jest politykiem populistą, który staje się marionetką w ręku bezwzględnej szefowej wielkiej korporacji. „Nowa adaptacja zachowuje ponadczasowe przesłanie Orwella, jednocześnie otwierając je na nowe pokolenie odbiorców. To film familijny, który łączy atrakcyjną animację, humor i przygodę z uniwersalną opowieścią o odpowiedzialności, wspólnocie oraz sile dokonywanych wyborów” – czytamy w opisie filmu. Animacja wchodzi na ekrany kin w Polsce 18 września. Głos Nauczycielski jest patronem medialnym filmu!
Andy Serkis zapisał się w historii światowego kina niezapomnianymi rolami, m.in. Golluma we „Władcy Pierścieni” czy Cezara w cyklu „Planeta Małp”. Tym razem wystąpił po drugiej stronie kamery, tworząc oryginalną, uwspółcześnioną interpretację „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella (1903-1950).
Animację tę od 18 września br. można oglądać na ekranach polskich kin pod jakże wymownym tytułem „Folwark zwierzęcy… czyli walka o koryto”.
Słynna powieść Orwella była gorzką satyrą obnażającą degenerację rewolucji rosyjskiej i przestrogą, by nie ulegać pokusie ucieczki od wolności. Zachowała uniwersalną wymowę jako utwór obrazujący mechanizmy propagandy, manipulacji czy rządów dyktatorskich, ale współczesny odbiorca z pewnością odczyta „Folwark…” inaczej niż czytelnik w czasach „żelaznej kurtyny”.
Animacja Andy’ego Serkisa przenosi bohaterów „Folwarku…” do epoki populizmu oraz świata zdominowanego przez bezwzględne big-techy.
W filmowym obrazie mamy dyktaturę wielkiej korporacji, która prywatyzuje każdy skrawek rzeczywistości i chce kontrolować wszystkie żywe istoty za pomocą elektronicznych gadżetów i galerii handlowych. Wśród postaci znanych z powieści Orwella – Napoleona, Snowbolla (tutaj nie jest knurem, lecz świnią Pigułą, która łączy w sobie literackie postaci Majora i Snowbolla), Boxera czy Benjamina pojawia się niewystępujący w książce Lucky (Farciarz), młody prosiak, który jest centralną postacią opowiadanej historii. To właśnie przez pryzmat jego doświadczeń śledzimy rozgrywającą się fabułę.
(…)





Komentowanie jest włączone