Najczęściej popełniany błąd to m.in. przywiązanie do średnich arytmetycznych. Sumuje się i dzieli wszystkie oceny ucznia, a potem wystawia się np. ocenę śródroczną, co – jak dla mnie – jest przeciwieństwem definicji, czyli koncepcji oceniania. Ocenianie polega na rozpoznawaniu stopnia spełnienia wymagań edukacyjnych i badaniu postępów ucznia. Ocena śródroczna ustalona na podstawie takiej średniej absolutnie nikomu nic nie mówi, a już na pewno nie uczniowi. Sama miałam ucznia, który naprzemiennie dostawał z języka polskiego „jedynki” i „szóstki”. Kiedyś mu powiedziałam, żeby się w końcu zdecydował (śmiech).
Głos Nauczycielski rozmawia z dr Gabrielą Olszowską, małopolską kurator oświaty.
Więcej na stronie glos.pl, cały wywiad – w GN nr nr 3-4 z 21-28 stycznia 2026 r.





Komentowanie jest włączone